12.12
2016

Z czym się zmaga rodzic nastolatka?

Jestem zdania, że dorastanie to jedno z trudniejszych wyzwań rozwojowych człowieka. Wiele osób nie docenia tego, jak bardzo etap wyrastania z dzieciństwa bywa kłopotliwy. Dla nastolatków flirt z dorosłością w takim samym stopniu jest ekscytujący co zatrważający, można się więc domyślać, że ta naturalna ambiwalencja bywać będzie dla nich psychicznie wyczerpująca. Jest to etap pełen niejasności, tożsamościowych kryzysów, pytań i wątpliwości. Wszystko to, co do niedawna pozostawało oczywiste i jednoznaczne nagle przestaje takim być i wymaga ponownego poukładania. Dynamika psychicznych procesów w tym czasie jest więc bardzo duża, dominuje zmienność nastrojów, skrajności od euforii po depresje, od miłości po nienawiść, od wszechmocy po totalną dewaluację i zwątpienie w siebie. Zaniepokojeni rodzice często w tym okresie szukają psychologicznego wsparcia dla swoich dzieci. Słusznie zresztą, ponieważ regularna praca terapeutyczna skutecznie pomaga młodemu człowiekowi, krok po kroku, porządkować jego nową rzeczywistość.

Moje doświadczenie w pracy z młodzieżą pokazuje, że w tym krytycznym natłoku  przemian w porównywalnym stopniu wsparcia potrzebują nie tylko nastolatkowie, co także ich rodzice. Zgodzimy się chyba, że gdy coś dotyczy dziecka to w naturalny sposób dotyczyć będzie również jego opiekunów.

Terapeuci młodzieżowi mają skłonność do koncentrowania się jedynie na problematyce młodego człowieka, zupełnie pomijając przy tym cierpienie jego rodziców. Co ciekawe również sami rodzice robią podobnie. Skupiają się głównie na dzieciach ignorując własny ból i zmęczenie, a przecież niejednokrotnie wystawieni są na przykre i trudne okoliczności. Nierzadko znosić muszą ogromny stres, mają więc prawo czuć psychiczny przesyt, zagubienie i złość. W równym stopniu dotykają ich niełatwe stany przeżywane przez ich dzieci, nie dziwi więc, że dla wielu jest to moment nasilenia się różnych lęków, zarówno tych symbolicznych co realnych.

Dorastanie dziecka zawsze oznacza dla rodzica zmiany. Jemu także otwiera się nowy, nieznany etap życia, pojawiają się równie wyczerpujące ambiwalencje. Rodzice w głębokim, psychicznym, nieświadomym konflikcie mogą jednoczenie chcieć zatrzymać dziecko przy sobie i je wypuścić. Tak jak nastolatkowie jednocześnie chcą i nie chcą dorosnąć.

Rozmawiając z rodzicami często widzę w nich ten zalew przeżyć, trudnych do dźwigania i przytłaczających. Widzę ich zmęczenie, zagubienie, strach, gorączkową determinację by skutecznie pomóc dziecku i jednocześnie samemu jakoś przetrwać.

Psychoterapią młodzieży zajmuję się od wielu lat. Zawsze powtarzam, że najlepsze efekty pracy terapeutycznej z nastolatkiem zyskuje się wówczas, gdy ma on silnego i stabilnego opiekuna. Najczęściej rodzice reagują zaskoczeniem, gdy na konsultacjach dotyczących dzieci, pytam o ich samopoczucie i to, jak psychicznie radzą sobie z daną sytuacją. Można wtedy odnieść wrażenie, jakby dokonywali oni właśnie odkrycia, że sami też mają w ogóle jakieś uczucia. Zazwyczaj to bardzo poruszający moment pokazujący, że nie tylko trudno jest być nastolatkiem, dorosłym również trudno jest być. Najczęściej namawiam opiekunów, aby oparli się w tym czasie o pomoc jakiegoś psychologa i nie pomijali własnych emocji. Takie rozwiązanie jest z korzyścią dla nich, jak również dla ich dzieci. 

Magdalena Tymińska- psycholog, psychoterapeuta.

 

Pracownia Psychologiczna, Warszawa, ul. Walecznych 23/3

502-821-045, www.mtpracownia.pl